Coraz mniej czasu, coraz więcej obowiązków. Zakładając tego bloga miałam głowę pełna pomysłów i dużo wolnego czasu. Jednak jak to bywa w życiu sytuacja szybko może ulec zmianie, zaczynamy nowe projekty, rozwijamy się, znajdujemy bardziej wymagającą pracę. Dodatkowe obowiązki przytłaczają i czasu wolnego jak na lekarstwo. Poziom energii spada, brakuje motywacji i dopada człowieka zniechęcenie. Też tak czasem masz?

Niby wszystko dzieje się po coś. Ale dlaczego akurat w moim życiu ciągle pod górkę? Dlaczego ja tak mam? Dlaczego ja tego nie mam? I zaczyna się w głowie toczyć monolog z cała listą demotywujących pytań kierowanych w eter.

DLACZEGO JA?

A dlaczego nie Ty? Jedni wierzą w karmę, inni zrzucają odpowiedzialność na przypadkowość losu.  Nikt nie chce cierpieć i naturalnie wszyscy dążymy do odczuwania w życiu przyjemności. Jednak w życiu, jak to w życiu bywa „raz na wozie raz pod wozem”. Każdy z nas przechodzi lepsze i gorsze okresy. Najważniejsze jednak jest to, aby nie nie pozostawać zbyt długo ofiarą trudnej sytuacji. Zawsze coś możemy zrobić, żeby zaczęło się dziać lepiej. Powoli, małymi kroczkami. Żaden kryzys nie trwa wiecznie.

DLACZEGO MI SIĘ NIE UDAJE?

No właśnie dlaczego? Może dlatego, że nie chcemy zaakceptować faktu, że każda porażka to jednak kolejny krok do realizacji upragnionych celów. No przecież to jest wręcz niemożliwe, żeby całe życie przejść od jednego udanego zdarzenia, do drugiego. Zbyt często porzucamy wielkie plany, bo widzimy znikome efekty. Osiąganie wielkich celów jest jak efekt kuli śnieżnej – mały na początku, a toczony systematycznie nabiera wielkich rozmiarów.

PO CO NADAL PRÓBOWAĆ?

Jak to po co? Dlatego, że tylko dzięki tym próbom prędzej czy później można dotrzeć do upragnionych rezultatów. I to często później niż wcześniej, bo wszystko wymaga czasu. Chcemy wszystko szybko, tu i teraz. Może dlatego tak wielu ludzi się poddaje, zanim naprawdę zacznie działać.

CO INNI SOBIE POMYŚLĄ?

No właśnie co oni sobie pomyślą? Ja bym się tutaj zbytnio nie przejmowała, bo pewnie i tak się nie dowiesz co inni ludzie tak naprawdę myślą. Każda opinia wynika z życiowych doświadczeń, a przecież ilu ludzi, tyle opinii.  Dlatego rób swoje nie krzywdząc przy tym innych ludzi, a Twoje wyniki niech gadają za siebie.

A teraz mogę Cię o coś zapytać?  Czy w Twojej głowie także tłuką się powyższe pytania?

Mówią, że kto pyta, ten nie błądzi. Dlatego pytajmy, ale nie poprzestawajmy rozmyślań kończyć na pytajnikach.